FANDOM


Ten dynks trzeba narychtować, tej!

Potrzebujemy twojej pomocy przy edycji tego artykułu. Rozwiń treść i opisy, dodaj linki, wgraj ilustracje.

Powódź w 1551 roku była jedną z największych powodzi (trzecia pod względem wielkości), które nawiedziły miasto. Po świętach wielkanocnych Warta zalała Chwaliszewo i inne przedmieścia. Woda dostała się także do katedry i wyrządziła w niej wielkie szkody.

Zachował się łaciński opis powodzi pióra pisarza miejskiego Błażeja Winklera, który po polsku brzmi:

Z Nowej Grobli, z Rybaków i Chwaliszewa ludzie z dobytkiem swoim z domów powynosić się musieli. Niektóre domy na tych przedmieściach zalane zostały aż do dachów. Mosty wszystkie woda zerwała. Wraz z wielkim mostem uniosła ze sobą także 31 kamieni młyńskich i innych oraz inne ciężary, które dla wzmocnienia mostu zewsząd zwieziono. Nikt nie mógł pieszo, konno lub wozem dostać się do miasta. Ponieważ powódź trwała od 10 do 24 marca, zaczęło w mieście zbywać na żywności i magistrat musiał ze skarbu publicznego żywić kilka tysięcy uboższych mieszkańców. Wszystkie kościoły z wyjątkiem Św. Wojciecha i Św. Marcina zalane były na kilka łokci wodą. W niektórych trumny i ławki pływały. Rynek cały tak dalece napełniony był wodą, że rosłe konie furmana jednego, który z Norymbergi przed powodzią towary przywiózł, koło wagi miejskiej pływały. Do Ratusza nie można się było inaczej zbliżyć, tylko czółnami i tratwami. Nabożeństwo nie mogło się odprawiać po kościołach i duchowni odprawiali nabożeństwo bądź w Wadze miejskiej, bądź w pałacu Górków. Wiele domów na przedmieściach zawaliło się, wiele też woda porysowała lub w samych fundamentach wzruszyła.

Pisarz miejski tak opisał skutki kataklizmu:

„W czasie tej powodzi dużo ludzi znalazło śmierć w wodzie. Ponadto nadeszło w czasie kulminacji stanów ochłodzenie i przez klika dni silnie wiało”.

Z tej powodzi nie zachował się żaden znak, określający poziom zalewu.

Źródła